Kiedy przemówiłem na spotkaniu rady Warszawy o reprywatyzacji

Piotr Ikonowicz:


Przypominam moje wystąpienie na Radzie Miasta st. Warszawy ws. reprywatyzacji. Umieściłem nagranie na moim kanale youtube. Swego czasu na prawicowym kanale yt miało ono ponad 2 mln wyświetleń. Kiedy się zorientowali to wreszcie je zdjęli. Jeśli idzie o media społecznościowe mamy dużo do nadrobienia…


Źródło
Opublikowano: 2021-09-17 09:52:05

Ilekroć jakaś grupa zawodowa podejmuje walkę pozostali rzucają jej się do gardła

Piotr Ikonowicz:

Ilekroć jakaś grupa zawodowa podejmuje walkę pozostali rzucają jej się do gardła. Nie potrzeba już władzy, sami się pozagryzamy.Ilekroć jakaś grupa zawodowa podejmuje walkę pozostali rzucają jej się do gardła. Nie potrzeba już władzy, sami się pozagryzamy.

Źródło
Opublikowano: 2021-09-16 15:39:29

Lewica to ci, którzy nieodmiennie stają po stronie słabszych przeciw silnym, bog

Piotr Ikonowicz:


Lewica to ci, którzy nieodmiennie stają po stronie słabszych przeciw silnym, bogatym i możnym. Być lewicowym to opowiadać się za równością nie tylko formalną ale i realną. Lewicowiec rozumie, że nie może być nieograniczonego wzrostu w ograniczonym fizycznie świecie. Dlatego walczy w obronie środowiska. Wreszcie my, lewicowcy, socjaliści jesteśmy humanistami, nasza religia, nasz „kościół” to człowiek. I żadnego człowieka nie mijamy obojętnie.

Jak wielu nas jest? Nie wiem. Nikt tego jeszcze nie badał. Ale w projekcie „Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich” bierze udział kilkaset młodych osób i oni oraz one uważają się za osoby lewicowe. A co bardzo ważne, ta ich „lewicowość” sprawdza się w działaniu.


Źródło
Opublikowano: 2021-09-16 09:04:38

Dzisiaj działacze z naszego biura z Piotrem na czele wyruszyli do białego miast

Piotr Ikonowicz:

Dzisiaj działacze z naszego biura z Piotrem na czele wyruszyli do białego miasteczka pod kancelarią premiera wysłuchać postulatów i wesprzeć walczących o godność pracowników ochrony zdrowia. Spotkaliśmy tam również działaczy Agrounia, którzy uraczyli nas pysznymi pieczonymi ziemniaczkami.




Źródło
Opublikowano: 2021-09-15 19:46:49

Piotr Ikonowicz:



Źródło
Opublikowano: 2021-09-15 19:34:36

AKTUALIZACJA: Sytuacja na dziś opanowana. Dziękuję wszystkim za wsparcie i pomoc

Piotr Ikonowicz:

AKTUALIZACJA: Sytuacja na dziś opanowana. Dziękuję wszystkim za wsparcie i pomoc. Jeszcze mnóstwo pracy przed nami, ale ludzie są bezpieczni.

Potrzebujemy mobilizacji w Poznaniu na Wybickiego 4 (Wilda), gdzie ma właśnie miejsce nielegalna eksmisja samotnej matki z chorym synem. Kto może, niech jedzie i pomoże!

Źródło
Opublikowano: 2021-09-14 19:08:04

Po moim trupie…

Piotr Ikonowicz:


Po moim trupie…

Pani Zofia snuje opowieść o tym, jak latach 60-tych rodzice budowali dom. Nieduży. 90 metrów kwadratowych. Jak „kombinowali” materiały, po godzinach układali cegła po cegle. Było ich troje, dwie siostry i brat. Brat jeździł na taksówce. Miał się nieźle. Zauważyła to sąsiadka, która wedle siostry go usidliła. Podobno ostatecznym argumentem za wzięciem ślubu było wspólne rozliczanie podatku. Wkrótce jednak idylla małżeńska zamieniła się w piekło. Pan Jan coraz częściej zaglądał do kieliszka. Wreszcie nie wytrzymał i łyknął naraz zbyt wiele pastylek. Po próbie samobójczej ze szpitala gdzie płukano mu żołądek przewieziono go do szpitala psychiatrycznego. Tam jednak nie zabawił długo, bo już po 18 minutach został wypisany na własna prośbę. Poszedł prosto do domu rodzinnego powiesił się w garażu. Po jakimś czasie przybyła z sąsiedniego domu małżonka Jana z długim nożem w ręku. Oznajmiła, iż wie że mąż się powiesił, a ona przyszła go odciąć. Siostrom wydało się to dziwne. Bo skoro wiedziała o zamiarze samobójczym to stanowczo zbyt długo zwlekała. Złożyły nawet do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie polegającym na nie udzieleniu pomocy. Bez skutku. Nie znaleziono dowodów.

Wkrótce wdowa zażądała swego udziału w majątku męża. Między innymi w ich rodzinnym domu. Jednocześnie nie wiadomo skąd pojawili się nikomu nieznani bratankowie z żądaniem udziału w spadku, którym był dom rodzinny zamieszkany przez obie siostry. Tego było już za wiele dla Krystyny, starszej z sióstr, która napisała w liście pożegnalnym, że po jej trupie dostaną dom i odebrała sobie życie, podpaliwszy budynek. Dom nie spłonął. Ciało siostry znaleziono zwęglone.

Pani Zofia też nie może się pogodzić z żądaniami wdowy i bratanków. Powtarza samo co pisała jej siostra w swym samobójczym liście. A jednak prawo spadkowe jest jakie jest, tłumaczę nieszczęsnej kobiecie, i czyny niegodziwe nie muszą być sprzeczne z prawem. Zarówno wdowa jak i bratankowie mają prawo do udziału w spadku, mimo, że dla pani Zofii to nie „masa spadkowa” tylko dom rodzinny gdzie przeżyła 60 lat. Odradzałem jej walkę w sądzie, bo szkoda nerwów i życia na z góry przegrana walkę. Istnieje jednak możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności szpitala, który brata po próbie samobójczej tak pochopnie wypisał do domu.

Piotr Ikonowicz

Źródło
Opublikowano: 2021-09-14 09:22:57

Przed chwilą odebrałem takie oto zawiadomienie. Zadzwoniłem do sądu i okazało si

Piotr Ikonowicz:


Przed chwilą odebrałem takie oto zawiadomienie. Zadzwoniłem do sądu i okazało się, że oskarżenie wniósł Leszek Bubel, znany ze swoich antysemickich poglądów i ostatnio też z nieuczciwych praktyk w kancelarii niejakiej Zielinko. Oczywiście jest to kolejny prywatny akt oskarżenia wniesiony, bo miałem ponoć Pana Bubla obrazić. A przecież w języku ludzi kulturalnych nie ma słów dość obelżywych, które by mogły oddać…


Źródło
Opublikowano: 2021-09-13 09:57:36