Chinom neutralność klimatyczna się po prostu opłaci



Przewodniczący Xi Jinping ogłosił, że Chiny osiągną neutralność klimatyczną swojej gospodarki do 2060 roku. Ich emisje mają osiągnąć szczyt przed 2030 a potem tylko spadać.
Aby zrozumieć wagę tej deklaracji warto znać jej kontekst międzynarodowy, ale nie tylko. Nie bez znaczenia jest kierunek polityki gospodarczej wyznaczony przez Xi w poprzednich tygodniach.
W przewadze są głosy deklarujące „nie wierzę Chińczykom” i dokonujące węglowej buchalterii: ile mają elektrowni na węgiel a ile zamierzają mieć. Tylko, że buchalteria w tej wersji może być bardzo myląca. Jest i taka wersja, która pokazuje jasno, że Chinom dążenie do neutralności klimatycznej opłaci się nie tylko politycznie, ale i czysto finansowo.

Zapraszam do wysłuchania całości!

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
Fanpejdż na FB: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica/

Źródło
Opublikowano: 2020-09-28 00:09:34

Austria kontra atom. Wynik 0:1.



Hinkley Point C – brytyjska inwestycja w dwa bloki jądrowe – została dwukrotnie pozwana przed Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Wydany w tym tygodniu wyrok jest prztyczkiem w nos, jaki europejski sąd wymierzył ideowo antyatomowej Austrii. Kto, co i po co? Komu zależy, aby blokować rozwój energetyki jądrowej w Europie i kto właśnie zdecydował, że klimat powinien być ważniejszy i będzie ją rozwijał?

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
Fanpejdż na FB: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-09-25 14:00:31

W Polsce jak na dłoni widać problem, którym jest brak spójnych planów zagospodar

Urszula Kuczyńska

W Polsce jak na dłoni widać problem, którym jest brak spójnych planów zagospodarowania przestrzeni.

Ten problem widać w miastach, gdzie giną tereny zielone, widać w niekontrolowanym rozlewaniu się miast, które rodzi problemy infrastrukturalne i społeczne okradając nas z terenów cennych rolniczo i przyrodniczo.

Widać w tempie, w jakim szatkowane są resztki większych ekosystemów leśnych, co sprawia, że dziki i łosie – ku zgrozie osób ślepych na rzeczywistość – chodzą nam pod domami.

Co w czasie kryzysu klimatycznego, który powinien oznaczać walkę o każdy skrawek dzikiej przyrody i oddawanie jej maksymalnej ilości terenów promuje portal polskich deweloperów?

Dom z prywatnym szlakiem na Giewont.

Czaicie?

W erze, kiedy przeciętny Polak musi wydać dwie pensje na metr kwadratowy mieszkania w mieście, kto bogatemu zabroni dalej, w niekontrolowany sposób zabudowywać te resztki dzikiego krajobrazu, jaki się w tym kraju ostał. No kto?

Przecież nie rządzący Podhalem, którzy na uwadze mają przede wszystkim ilość zgromadzonych dutków.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-24 14:32:38

Bełchatów i ekolodzy, czyli ujeżdżanie martwego konia



Wyrokiem łódzkiego sądu, właściciel i operator kopalni i elektrowni Bełchatów – PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna – musi usiąść do stołu z organizacją ochrony środowiska, która pozwała go za szkody dla klimatu i polskiej przyrody żądając zamknięcia obu obiektów do roku 2035.

To wyrok z wielu względów przełomowy i ważny, przede wszystkim dlatego, że przenosi kwestię walki o bezpieczniejszy klimat z poziomu wyliczania sobie nawzajem zjedzonych kotletów na poziom, gdzie faktycznie zapadają decyzje: na poziom korporacyjnego zysku.

Co nie zmienia faktu, że żądanie, by zamknąć Bełchatów do roku 2035 to trochę ujeżdżanie martwej kobyły. Wyrok na ten obiekt zapadł już dawno – i wcale nie wydali go urzędnicy.

To odcinek o emisjach, czym się różnią od zanieczyszczenia powietrza i węglu brunatnym, w którym na koniec sama się śmieję z własnych dowcipów.

Obejrzyjcie koniecznie!

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
Fanpejdź na FB: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-09-23 14:00:31

Ja też mam swoją bohaterkę. Jest ona dla mnie bohaterką tym większą, że miałam o

Urszula Kuczyńska

Ja też mam swoją bohaterkę. Jest ona dla mnie bohaterką tym większą, że miałam okazję poznać i polubić ją osobiście: za energię, za uśmiech, za ciepło, jakim emanuje i za wiedzę. I za nieugiętą wiarę i siłę, z którymi od lat walczy o swobodny dostęp do aborcji dla kobiet na całym świecie.

Poznajcie Rebeccę Gomperts, holenderską lekarkę, która najpierw zajęła się obnażaniem absurdów restrykcyjnego prawa aborcyjnego w krajach zdominowanych przez religijny fundamentalizm. Kobietę, która stoi za organizacją Women on Waves i na słynnym już statku Langenort wpływa do portów w krajach, gdzie dostęp do aborcji jest kobietom utrudniany i zabiera je na pokład, by na wodach międzynarodowych, pod holenderską banderą i czujnym okiem lekarek mogły przejść ten najczęściej wykonywany na świecie zabieg medyczny objęty religijnym i kulturowym tabu tylko dlatego, że dotyczy ciał kobiet.

Rebecca Gomperts to też mózg, serce i ręce stojące za organizacją Women on Web, która dzięki wykorzystaniu telemedycyny dociera teraz do osób, które w innym przypadku skazane byłyby na szukanie pomocy u znachorów, szarlatanów i oszustów – na strach, ryzyko i ostracyzm związane z szukaniem ratunku w aborcyjnym podziemiu.

Bo kobiety, która nie chce być w ciąży, nic nie zmusi do tego, by w niej była. Bo kobieta jako człowiek odpowiedzialny za siebie, własne życie i rodzinę, nie traci prawa głosu i możliwości podejmowania decyzji tylko dlatego, że ktoś uważa, że powinna je stracić na rzecz zagnieżdżonego w jej macicy zarodka. Bo kobieta ma przyrodzoną człowiekowi godność, którą smutni panowie piszący prawo regularnie w tym kraju i na tym świecie depczą.

Pamiętajcie: zalecenia WHO mówią jasno, że aborcję farmakologiczną można do 12-go tygodnia ciąży bezpiecznie przeprowadzić samodzielnie, w warunkach domowych, z wykorzystaniem sprawdzonych środków medycznych, nie bez kozery uznanych przez WHO za środki pierwszej potrzeby. Nigdy tej potrzeby nie było widać lepiej niż podczas trwającej pandemii.

W dzisiejszym wydaniu magazyny "Time", Rebecca Gomperts znalazła się na liście 100 najbardziej wpływowych osób na świecie.

DUMA

Więcej informacji o Rebece i aborcji farmakologicznej szukajcie na: https://www.womenonweb.org/pl/


Źródło
Opublikowano: 2020-09-23 13:08:01

Tak, dobrze czytacie.

Urszula Kuczyńska

Tak, dobrze czytacie.

W 2015 roku brytyjski rząd zadecydował o budowie Hinkley Point C. To blok jądrowy we francuskiej technologii EPR.

Londyn wydając tę decyzję uzgodnił też z inwestorami – francuskim koncernem EdF i China General Nuclear Power Corporation – mechanizm tzw. kontraktu różnicowego.

Zadaniem tego kontraktu jest zagwarantować inwestorom zwrot z inwestycji. Taki mechanizm jest potrzebny, bo neoliberalny kapitalizm nie pozwala im wziąć kredytu w bankach na dłużej niż 30 – 35 lat.

Tymczasem elektrownia jądrowa pracuje nawet 80. Bez sensu spłacać ją w terminie równym konsumenckim kredytom hipotecznym i windować przy tym niepotrzebnie cenę energii elektrycznej.

W końcu prąd to nie jest zwykły towar. To towar, którego potrzebować będziemy zawsze.

W latach poprzedzających decyzję Londynu, antyatomowe Niemcy i Austria robiły, co mogły, by działania Wielkiej Brytanii zablokować.

W 2015 roku wpadły na wspaniały pomysł, by pozwać rząd Wielkiej Brytanii o to, że … budowa elektrowni jądrowej zaniży cenę energii elektrycznej na europejskim rynku.

Wytoczyły więc inwestycji proces przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu – o udzielenie inwestorom niedozwolonej pomocy publicznej. Wytoczyły pomimo, że kontrakt różnicowy jako narzędzie finansowe uzyskał wcześniej zgodę Komisji Europejskiej.

Dziś Trybunał w Luksemburgu ogłosił wyrok.

Wielkiej Brytanii wolno zaniżyć cenę energii elektrycznej na europejskim rynku budując elektrownie jądrowe.

I to jest wolny sąd – a nie.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-22 20:47:15

Przewodniczący Xi ogłasza: już wkrótce Partia w Twojej firmie, w każdej firmie.

Urszula Kuczyńska


Dzisiaj na vlogu tłumaczę, dlaczego w chińskich przedsiębiorstwach prywatnych – wszystkich – mają się wkrótce pojawić "czynniki partyjne". Ale nie na wizytację, tylko na stałe. Tacy ludzie, którzy będą upewniać się, że przedsiębiorstwo działa zgodnie z linią partii. Brzmi dystopijnie? To tylko dlatego, że nic nie rozumiecie 😉 😛 Więc posłuchajcie.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-21 19:39:12

Powiecie, że to błąd w matriksie, takie nierówności. Ale to nie żaden błąd, to bezlitosna logika nieregulowanego postkap

Urszula Kuczyńska

Powiecie, że to błąd w matriksie, takie nierówności. Ale to nie żaden błąd, to bezlitosna logika nieregulowanego postkapitalizmu.
Choć, kto wie, może taktycznie ten 1% wstaje dwa razy wcześniej i pracuje dwa razy ciężej niż ten dziesięcioletni chłopiec, co zginął wydobywając w kongijskim biedaszybie kobalt do Twojego smartfona.

A Wy jak tam? Rozliczyliście już pierwszą napotkaną aktywistkę z tego, czy zakręca wodę przy myciu zębów?


Źródło
Opublikowano: 2020-09-21 17:37:44

Z okazji akcji "Ratuj klimat, wspieraj atom!", którą organizują dziś F

Urszula Kuczyńska

Z okazji akcji "Ratuj klimat, wspieraj atom!", którą organizują dziś FOTA4Climate, Zielony Atom, Crazy nauka, Herzyk i Węglowy Szowinista w ramach ogólnoświatowego ruchu Stand Up For Nuclear, pokusiłam się o krótki manifest. Taki manifest nadziei w wykonaniu gorącej zwolenniczki przetrwania – przetrwania w obliczu katastrofy, którą ludzkość sprowadza na siebie sama, bez niczyjej pomocy.

Bo ja znam psychologiczny mechanizm wyparcia. Wiem jak działa i wiem jak wielką ma siłę. I tak jak żaden palacz nigdy jeszcze nie rzucił palenia na wieść, że mu ono w przyszłości zaszkodzi, tak ludzkość nie zerwie swojej zależności od paliw kopalnych bez względu na to, jak głośno Greta Thunberg będzie krzyczeć na szczycie w Davos, że wszyscy umrzemy.

Mechanizm wyparcia polega na tym, że można wiedzieć o pożarach buszu w Australii, czy lasów w Kalifornii i na Syberii; można czytać o topnieniu lodowców i falach śmiercionośnych upałów; patrzeć na umierającą na naszych oczach polską przyrodę i wysychającą Wisłę, na zimy bez śniegu i wiosny bez deszczu i nadal twierdzić, że dwutlenek węgla to gaz życia.

Dlatego alarmizm klimatyczny spod znaku Grety Thunberg jest konieczny. Potrzebujemy go, by połączyć wreszcie te kropki, przekonać się o potrzebie zmian. Ale sam alarmizm nie wystarczy.

Na dziś wiemy o nim bowiem tylko tyle, że przełożył się na coraz bardziej powszechną i leczoną w gabinetach psychiatrów depresję klimatyczną – zwłaszcza wśród młodszego pokolenia. Tymczasem, aby osiągnąć powszechną mobilizację społeczną; by doprowadzić do głębokiego przewartościowania potrzeba nadziei, nie rozpaczy.

Ludzką rozpacz łatwo jest prywatyzować. Można ją wysyłać na kozetki psychoterapeutów, opatrywać otwarte złamania plastrem w postaci powierzchownych działań, zakazywać użycia plastikowych słomek i zmienić barwy korporacyjnych logo.

Ale nie da się sprywatyzować nadziei. Tą – z definicji – trzeba się bowiem dzielić. Kiedy się wierzy, że można, że się da – to się działa. I kiedy wiadomo, co zrobić – działa się z tym większym przekonaniem i tym skuteczniej na rzecz wolnej od rozpaczy przyszłości.

Jak osoba uzależniona nikotynę, ludzkość rzuci swój nałóg, kiedy będzie na to gotowa. W naszym interesie jest, by była gotowa na wczoraj. Przygotowanie tych zmian, jak najszybsze ich wdrożenie uważam za kluczowe w tej całej skomplikowanej układance na rzecz bezpieczniejszej klimatycznie przyszłości.

Jedno jest bowiem pewne: nie powrócimy już nigdy do natury, jak chciałyby tego tradycyjne ruchy “ekologiczne”. Tej ich natury już nie ma. W ciągu ostatniego półwiecza wybiliśmy większość dzikich zwierząt na Ziemi, wyemitowaliśmy do atmosfery tak gigantyczne ilości CO2, że ociepliliśmy planetę o szacunkowe 1,3 stopnia Celsjusza. Wycięliśmy tyle drzew, że większość ekosystemów stoi na krawędzi załamania. Stoimy w obliczu realizacji scenariusza “gorącej Ziemi”.

Może to i marne pocieszenie, ale jednocześnie stworzyliśmy złożone systemy społeczne i organizacyjne pozwalające na rozwój technologii – w tym technologii dosłownie ratujących ludzkie życie. To głównie dzięki temu jest nas teraz na Ziemi, na tej niewielkiej planecie o skończonych zasobach, bezprecedensowo dużo.

Tego już nie odwrócimy i będzie z tym jak z dziedzictwem kolonializmu – to, co się wydarzyło było i nie przestaje być haniebne, ale ta moralna ocena nie zmieni rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Trzeba żyć dalej a przede wszystkim, zadbać o siebie nawzajem.

Ograniczenie konsumpcji w krajach rozwiniętych jest bez wątpienia konieczne. Mnie zawsze bawi ten szok zwiedzających Europę Amerykanów na wieść, że można dokądś dojechać pociągiem. Nie tylko można – trzeba.

Trzeba, bo czas zacząć myśleć o tym, jak zrobić więcej wykorzystując mniej. Mniej energii, mniej miejsca, mniej zasobów i środowiska. To się da zrobić i robiliśmy to jako ludzkość wielokrotnie, nazywając to postępem. Robiliśmy to na długo zanim wpadliśmy w pułapkę pseudorozwoju, który kazał nam działać w logice wirusa i uwierzyć w mnożenie dla samego mnożenia.

Innymi słowy, aby wrócić do tej natury, ratować siebie i ratować planetę potrzebujemy uciec do przodu – z wykorzystaniem wszystkiego, czego zdążyliśmy się nauczyć o świecie. Z wykorzystaniem nauki. Tej, która uczy nas jak produkować więcej żywności na mniejszym areale ziemi. Tej, która pozwala zużywać do tego mniej wody i pokazuje, jak ją zatrzymywać w miejscach, gdzie jest najbardziej potrzebna. Tej, która daje ogromną ilość potrzebnej do życia energii z garstki niestabilnych jąder atomu i tej, która ratuje nam życie na OIOMach. Tej, która pozwala zostawić maksymalnie duże pole działania samej naturze poprzez przeniesienie hodowli mięsa do laboratoriów i produkcję nabiału z wykorzystaniem drożdży. Tej, która pomoże uwolnić naturę od antropogenicznej presji, by ta mogła się zregenerować i stała naszym największym sprzymierzeńcem w walce o życie nasze i przyszłych pokoleń.

Innej drogi nie ma.

Konflikt w Syrii jest pierwszym – choć zapewne nie ostatnim – o którym mówi i pisze się wprost, że u zarania wywołały go zmiany klimatu. Rośnie liczba uchodźców klimatycznych, których zdefiniowały już jasno dokumenty ONZ. Dodatkowo, miliardy ludzi aspirują do poziomu życia, jaki osiągnęliśmy w krajach globalnej Północy.

Nie wiem, czy widzieliście kiedyś prawdziwą biedę. Taką o twarzy dwuletniej dziewczynki wygrzebującej resztki jedzenia ze śmierdzącej góry odpadków na obrzeżach miasta; taką o głodnych oczach chłopca, który kradnie Ci słodką bułkę z kieszeni plecaka i ucieka zanim zdążysz zawołać, żeby wziął jeszcze jabłko. Ja widziałam, bo kiedy się dokądś jedzie nie jako turysta a jako człowiek, to oprócz wielu rzeczy wspaniałych, widzi się też rzeczy straszne, niemożliwe do zauważenia z okien hoteli all-inclusive. I wtedy rozumie się prostą, głęboką prawdę, którą najlepiej ujął cytowany przez Jonathana Symonsa indyjski ekonomista: “nasza nędza, nie może być waszym planem na łagodzenie zmian klimatu.” Od dążenia do emancypacji i poprawy warunków życia przez egzystujące w biedzie i cierpieniu miliardy ludzi – tak jak od dokonanych zniszczeń i postępu technologicznego – nie ma już odwrotu.

Przed katastrofą klimatyczną nie uratuje nas indywidualizm ani indywidualna odpowiedzialność za produkcję własnej energii, za własny transport, za własną dietę, ubranie i własne, konsumenckie zachowania. Globalnych problemów nie rozwiązuje się w pojedynkę. Dziura ozonowa nie zniknęła dlatego, że każdy z nas przestał używać dezodorantów i lodówek z freonem.

Przetrwać i trwać w czasie globalnego kryzysu możemy tylko, kiedy przyjmiemy kolektywną odpowiedzialność za rzeczywistość materialną i społeczną, w jakiej żyjemy i tylko, kiedy posłużymy się wszystkimi narzędziami, jakich dostarcza nam współczesność, aby się z nim uporać.

Szersze wykorzystanie energii jądrowej w Polsce i na świecie to dopiero pierwszy, ale kluczowy krok – zwłaszcza teraz, gdy w Szwecji ma się rozpocząć pilotażowy projekt wykorzystania produkowanego przez elektrownie jądrowe ciepła do sekwestracji dwutlenku węgla z atmosfery.

Energii, zwłaszcza energii generowanej stabilnie, bez względu na warunki pogodowe, będziemy potrzebować tylko więcej, nie mniej.

Czego będziemy potrzebować mniej?

Z całą pewnością mniej potrzebujemy lęku i przed energią jądrową, i przyszłością. Również dlatego, że w ogromnej mierze energia jądrowa to właśnie przyszłość. Na dodatek taka, którą znamy i którą możemy mieć już dziś.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-20 11:35:15

Wczoraj, w otoczeniu najbliższej rodziny, w wieku 87 lat odeszła ikona światowego feminizmu, niezmordowana wojowniczka o

Urszula Kuczyńska

Wczoraj, w otoczeniu najbliższej rodziny, w wieku 87 lat odeszła ikona światowego feminizmu, niezmordowana wojowniczka o równość i prawa kobiet, sędzia amerykańskiego Sądu Najwyższego, Ruth Bader Ginsburg.

Pozostała aktywna zawodowo do ostatniego dnia, do ostatniego dnia próbując upewnić się, że niezmordowane ataki fanatycznej prawicy na podmiotowość kobiet nie pozostaną bez odpowiedzi i reakcji. W symbolicznym testamencie wyraziła wolę, aby jej następcę powołał dopiero prezydent, którego Amerykanie wyłonią w nadchodzących jesienią wyborach. Jeśli bowiem zrobi to Donald Trump, nie ma wątpliwości, że dojdzie do zniesienia wyroku w sprawie tzw. Roe vs. Wade i Amerykanki przestaną w świetle prawa stanowić autonomiczne osoby ludzkie, tracąc w momencie zajścia w ciążę przyrodzone każdemu człowiekowi prawo do godności, równej opieki zdrowotnej, integralności cielesnej i poszanowania życia prywatnego.

Prawa płodów staną się ważniejsze od praw kobiet – jak już dzieje się to w Polsce.

W Polsce, gdzie gwałt na 14-letnim dziecku uchodzi sprawcy praktycznie na sucho, bo sędzia twierdzi, że dziecko “nie krzyczało”; w Polsce, gdzie gwałt zbiorowy na skatowanej i na wpółprzytomnej kobiecie sędzia uznaje za “wykorzystanie bezsilności” a nie zbrodnię na drugim człowieku. W Polsce, gdzie fanatyczna prawica chce torturować kobiety wraz z rodzinami poprzez zmuszanie ich do noszenia śmiertelnie chorych płodów i patrzenie jak tuż po porodzie umierają im w niewypowiedzianych cierpieniach na rękach. W Polsce, gdzie fanatyczna prawica chce wypowiedzieć Konwencję Antyprzemocową twierdząc, że sama będzie bronić polskich kobiet. Powinna ich bronić przed samą sobą. To ona jest dla polskich kobiet najgroźniejsza.

Dziś spuścizna sędzi Ruth Bader Ginsberg jest bardziej istotna niż kiedykolwiek. Jej mądrość, wiedza, rozwaga i empatia pozostaną z nami już na zawsze.

Niech Pani spoczywa w pokoju, Pani sędzio. Podejmiemy pałeczkę, by dalej biec i nie spocząć dopóki każda z naszych sióstr nie będzie równa w prawie, w obowiązkach i w rzeczywistości każdemu z naszych braci.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-19 19:00:49

Ostatnie trzy dni spędziłam w okolicach Żarnowca. To jedno z kluczowych miejsc dla historii polskiej energetyki. To gmin

Urszula Kuczyńska

Ostatnie trzy dni spędziłam w okolicach Żarnowca. To jedno z kluczowych miejsc dla historii polskiej energetyki. To gmina, która mogłaby dziś być wzorcowym przykładem na to, jak tworzyć zrównoważony, stabilny i niskoemisyjny miks energetyczny. Ale tak się nie stało.

Na brzegu Jeziora Żarnowieckiego znajdują się ruiny Elektrowni Jądrowej “Żarnowiec” – tej, którą we współpracy z międzynarodowymi konsorcjami i pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej budowaliśmy jako Polska za PRL. EJ “Żarnowiec” miała pomóc nam zmniejszyć swoją zależność od węgla, ale nie pomogła – budowę praktycznie gotowego obiektu zarzucono decyzją rządu Tadeusza Mazowieckiego w osobie ministra Syryjczyka.

Reaktor dla polskiej elektrowni był gotowy, ale nigdy do niej nie dojechał. Sprzedany za grosze jako mienie polikwidacyjne trafił i do dziś pracuje, gdzie indziej. Za porzucenie budowy zapłaciliśmy 30% wartości całego obiektu w karach umownych.

Porzuconej budowy nie zabezpieczono. Wydane na pastwę żywiołów ruiny przedstawiają 30 lat później makabrycznie fascynujący widok. I nie nadają się do niczego. PGE EJ1 – wskazany w ustawie inwestor w pierwszą (choć przecież drugą!) polską elektrownię jądrową – bada teren, żeby sprawdzić, czy spełnia dzisiejsze standardy bezpieczeństwa dla lokalizacji dla takich obiektów. Ma dokonać wyboru pomiędzy nim a terenem gminy Choczewo. Jeśli wybór PGE EJ1 padnie właśnie na Żarnowiec jako lokalizację, ruiny trzeba będzie rozebrać. To cenny czas i pieniądze, które można byłoby wydać na co innego.

Tuż obok, po drugiej stronie Jeziora Żarnowieckiego, znajduje się Elektrownia Szczytowo-Pompowa “Żarnowiec”. Powstawała równolegle z jądrówką. Ją jednak ukończono i do dziś stanowi największy magazyn energii w polskim systemie energetycznym. Zapewnia 3800 MWh bezemisyjnej energii – to wielokrotnie więcej niż jakikolwiek współcześnie budowany magazyn, czy Święta Bateria, której tak poszukują wyznawcy teorii o oparciu się o niedyspozycyjne źródła wytwórcze takie, jak słońce i wiatr.

Stałam wczoraj na zaporze górnego zbiornika ESP “Żarnowiec” i patrzyłam na zainstalowane w oddali, kręcące się niespiesznie turbiny wiatraków lądowych. I pomyślałam sobie, że na tych kilku kilometrach kwadratowych skupia się święty Graal głębokiej dekarbonizacji.

A raczej, że by się na nich skupiał, gdyby EJ Żarnowiec ukończono.

Polska energetyka mogła już 30 lat temu zacząć przechodzić na tory niskiej emisji i oprzeć się na miksie w postaci czystej energii z atomu i tej odrobiny dostępnej w polskich warunkach hydroenergetyki. Później zaczęły by dołączać wiatraki. Tak się jednak nie stało. Nasze władze wybrały jeszcze głębiej uzależnić nas od węgla.

Dziś, w dobie widocznego gołym okiem klimatycznego kryzysu, nie jesteśmy nawet w ówczesnym punkcie wyjścia. To niezwykle przygnębiająca myśl, która prześladuje mnie od wczoraj.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 20:15:08

Albert Stevens – człowiek, który okazał się odporny na pluton



To ważne, aby znać nazwisko i historię Alberta Stevensa. To historia jednocześnie straszna, absurdalnie śmieszna a przede wszystkim – bardzo ważna.
Obejrzyjcie ten krótki film do końca, żeby dowiedzieć się dlaczego.

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
Fanpejdż na FB: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 14:00:08

Rok 2020: Chiny, USA i starożytna Sparta. Co mają wspólnego?



Czy Chiny, Stany Zjednoczone i starożytna Sparta mają ze sobą cokolwiek wspólnego? W dobie geopolitycznych przetasowań roku 2020 – więcej niż moglibyście przypuszczać. Na to dziwne połączenie wątków naprowadziły mnie Wasze pytania pod filmem dotyczącym celno-handlowej przepychanki między prezydentem Trumpem a Chinami. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o pojedynku Tukidydes kontra Konfucjusz, obejrzyjcie do końca.

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-09-16 14:00:11

W Oregonie, tegoroczne zbiory ogórków odbywają się w maskach przeciwpyłowych i p

Urszula Kuczyńska


W Oregonie, tegoroczne zbiory ogórków odbywają się w maskach przeciwpyłowych i przy użyciu latarek, bo apokaliptyczna łuna z płonących lasów nie pozwala ich dostrzec również w ciągu dnia.

Innego końca świata nie będzie, bez względu na to, co o „higienie lasów” bredzi amerykańska prawica.




Źródło
Opublikowano: 2020-09-15 20:02:19

Czy zakaz hodowli zwierząt na futra zrujnuje polską gospodarkę?

Urszula Kuczyńska

Dziś na YT krótki filmik, w którym rozjeżdżam walcem opowieść o niepowetowanej stracie dla gospodarki, jakim według podopiecznych ojca Rydzyka miałby być zakaz hodowli zwierząt na futra.
Ma dopiero 300 wyświetleń a ja nigdy jeszcze nie musiałam tak szybko kasować tylu wprost chamskich i idiotycznych komentarzy XD
Słychać wycie? ZNAKOMICIE.

Czy zakaz hodowli zwierząt na futra zrujnuje polską gospodarkę?

Rząd PiS wyciągnął z zamrażarki sejmowej projekt zakazu hodowli zwierząt na futra. To ustawa, którą próbował procedować w Sejmie kilka lat temu, ale wycofał …

Źródło
Opublikowano: 2020-09-14 18:06:17

Kalifornia stoi w ogniu. San Francisco obleka apokaliptyczna, pomarańczowa poświata przypominająca tę z Sydney z początk

Urszula Kuczyńska

Kalifornia stoi w ogniu. San Francisco obleka apokaliptyczna, pomarańczowa poświata przypominająca tę z Sydney z początku roku. Płoną też lasy w Utah i Kolorado – pióropusz dymu rozciąga się na tysiące kilometrów, nad Ocean Spokojny.

W ogniu stoi też Arktyka. Fala rekordowych upałów za kołem podbiegunowym doprowadziła do topnienia wiecznej zmarzliny. Płoną rozległe obszary torfowisk, które przez tysiąclecia wychwytywały CO2 z ziemskiej atmosfery wiążąc go w glebie. Teraz wraz z zasnuwającym syberyjskie miasta siwym dymem, w niekontrolowany sposób uwalniają go z powrotem.

W Chinach trwają straszliwe powodzie.

Rok 2019 był najgorętszy w historii pomiarów, 2020 idzie na kolejny rekord.

Co w tym czasie robią rządy krajów?

Amerykański zezwala na wydobycie ropy na chronionych terenach Alaski. Francuski zaciera rączki na myśl o dochodzie z ropociągu, który będzie liczył 1445 km długości biegnąc przez chronione tereny Afryki. Polski przekopuje Mierzeję Wiślaną. Niemiecki zwalcza atom niosąc zbawienie przez rosyjski gaz.

A moi znajomi?

Płaczą nad upadkiem cywilizacji, bo ktoś zmienia regulamin przyznawania Oskarów i wypominają sobie nawzajem, kto z aktywistów je mięso, więc jest hipokrytą.

Czuję, jak rodzi się we mnie potężny wkrw na ten imposybilizm.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-13 20:34:17

Funkcjonariusze polskiego kościoła katolickiego nie przestają wprawiać mnie w osłupienie.

Urszula Kuczyńska

Funkcjonariusze polskiego kościoła katolickiego nie przestają wprawiać mnie w osłupienie.
Otóż biskup Marek Mendyk, podczas uroczystości objęcia swojego urzędu, przestrzegł rzesze witających go katolickich aktywistów z takich formacji jak Wojownicy Maryi (to ci, od zabaw z mieczami moczonymi w wodzie święconej, bo gdzieżby indziej) przed … pokusą ulegania „ideologii aktywizmu”.

Mam szczerą nadzieję, że to oznacza, że fanatyczne Wiewiórki, homofobusy i obrazy dżemu ze sklepu przed szpitalami wreszcie znikną z ulic naszych miast.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-13 11:17:43

Pewnie nie jest przypadkiem, że sponsorem imć Bosaka jest pan Szczepan Wójcik, największy hodowca norek w Polsce

Urszula Kuczyńska

To jest fascynujące patrzeć, jak ludzie, którzy zbudowali sobie markę „gospodarczych realistów” bronią jak niepodległości zysków garstki bogaczy, którzy zatruwają życie, glebę i wodę setkom tysięcy rolników i ludzi w tym kraju.
I jeszcze robią to w imię obrony … 900 miejsc pracy, które według danych ZUS generuje w Polsce hodowla zwierząt futerkowych. Resztę roboty – rzecz jasna na czarno – opylają im przecież imigranci zza wschodniej granicy.

Pewnie nie jest przypadkiem, że sponsorem imć Bosaka jest pan Szczepan Wójcik, największy hodowca norek w Polsce.

Wiecie, wystarczy tak „racjonalnie” przyjąć radę Amerykanów i żeby zrozumieć, o co tu chodzi po prostu spojrzeć, skąd do pana Bosaka płynie srebrny pieniążek.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-11 20:12:36

Odcinek specjalny z okazji 2000 subskrypcji: co wisi na mojej ścianie?



Z okazji 2000 subskrypcji postanowiłam nagrać dla Was odcinek specjalny. Z ankiety wynika, że najbardziej ciekawi Was napis na mojej ścianie. Dlatego specjalnie dla Was krótka opowieść o kaligrafii, Laozi, taoiźmie i starożytnych cudach inżynierskich w Syczuanie.

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
Fanpejdż na FB: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-09-11 14:00:11

Pana zdrowie, panie Trump! – czyli jak Amerykanie stracili na konflikcie handlowym z Chinami

Urszula Kuczyńska


Dzisiaj coś smacznego.

Krótka i źle zmontowana (kiedyś się w końcu nauczę) opowieść o tym, jak komiwojażer Donald Trump przegrał wszystko, co było do przegrania w sprowokowanym przez siebie konflikcie gospodarczym z Chinami.

Ducha nie traćcie!

Pana zdrowie, panie Trump! – czyli jak Amerykanie stracili na konflikcie handlowym z Chinami

Donald Trump wygrał wybory w 2016 jako ten, który poprawi stan amerykańskiej gospodarki, bo wymusi na Chinach systemowe zmiany i zmniejszy deficyt w wymianie…

Źródło
Opublikowano: 2020-09-09 18:51:51

Wiecie, zanim nagrałam na vlogu ten odcinek, w którym tłumaczę, że wprowadzenie

Urszula Kuczyńska

Wiecie, zanim nagrałam na vlogu ten odcinek, w którym tłumaczę, że wprowadzenie pojęcia śladu węglowego nie było niczym innym jak strategią marketingową naftowego giganta BP, długo się zastanawiałam. Bałam się, czy przypadkiem nie zostanie to zrozumiane jako całkowite zwolnienie nas jako konsumentów z odpowiedzialności. A chciałam, żeby było zrozumiane inaczej: jako wezwanie do podjęcia realnych a nie iluzorycznych działań, jako powiedzenie, że czas wziąć te 100 firm odpowiedzialnych za emisję 71% CO2 do atmosfery za ryj i zmusić do zaprzestania powolnego mordowania nas wszystkich.

Niepotrzebnie. To okazało się jasne.

Co nie okazało się jasne? Że 650 mld ton emisji CO2 do atmosfery w latach 2000 – 2020 to może nie jest na tyle dużo, by planeta straciła homeostazę.

Homeostazę.

Pisać to w roku, gdy temperatury za kołem podbiegunowym pobiły wszelkie rekordy, gdy płonęła Australia, Syberia, Biebrzański Park Narodowy a Kalifornia walczy z prawdziwym inferno, gdy w Polsce rekordowa susza i trąba powietrzna a chińskie Ludowe Centrum ds Zmian Klimatu wydaje raport pokazujący, że rekordowe susze i powodzie stulecia to efekt galopującej już katastrofy klimatycznej, która Chiny obrała na pierwszy cel; pisać to, gdy nad środkowe USA nadciąga anomalia pogodowa przynosząca spadek temperatury o 35 stopni Celsjusza w ciągu doby to … jak silne mechanizmy wyparcia trzeba stosować, aby to pisać?


Źródło
Opublikowano: 2020-09-07 17:18:04

Czy ślad węglowy to ściema?



Za 71% globalnych emisji CO2 do atmosfery odpowiada 100 korporacji, w tym British Petroleum (BP), które na początku XX wieku ukuło termin „śladu węglowego”. Dzięki niemu – zamiast zająć się podłymi poczynaniami korporacji i regulacją ich działalności – zaczęliśmy wypominać sobie nawzajem, kto ile drukuje maili. Czy to ma sens? Czy ślad węglowy to ściema? Co w tym wszystkim robi majonez kielecki?

Fanpejdż na fb: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica
Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/

Źródło
Opublikowano: 2020-09-07 14:00:14

Nocna poprawka do tarczy antykryzysowej dała kościołom i klasztorom milionowe umorzenia składek ZUS

Urszula Kuczyńska

Ograniczenia wpisane w ustawę o obrocie ziemi z 2016 roku nie dotyczą kościołów i związków wyznaniowych. Te mogą ziemią dysponować swobodnie.

Działająca w latach 1989 – 2011 Komisja Majątkowa (niech ją diabli), "zwróciła" polskiemu kościołowi katolickiemu grunty o powierzchni ok. 80 000 ha – w tym takich, które nigdy do niego nie należały.

Dodatkowo, w okresie od 1991 roku, "dary" wojewodów i innych organów administracji na rzecz kk nadały polskiemu kościołowi katolickiemu tytuły własności do 76 000 ha.

Parafie nagminnie wykorzystywały lukę prawną, która pozwalała im ubiegać się o nieodpłatne przyznanie im 15ha, następnie teren sprzedawały i ubiegały o kolejne 15ha. W niektórych rejonach parafie pozawiązywały konsorcja, by poprzejmować grunty po PGRach.

To czyni z polskiego kościoła największego właściciela ziemskiego w kraju, dysponującego ziemią o wartości co najmniej 3,5 mld złotych.

Bieda, panie. Daj piniondz, bo na tacy puściutko.

Nocna poprawka do tarczy antykryzysowej dała kościołom i klasztorom milionowe umorzenia składek ZUS

Tarcza antykryzysowa, dzięki poprawce, która została zgłoszona pod obrady Sejmu w nocy pod koniec maja, osłania też kościoły i związki wyznaniowe. Redakcja Gazeta.pl uzyskała z ZUS informacje dotyczące skali udzielonej pomocy.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-06 14:21:04