Jak pewnie wiecie, do 30 września bieżącego roku wszyscy musimy wziąć udział w s

Marcelina Zawisza:


Jak pewnie wiecie, do 30 września bieżącego roku wszyscy musimy wziąć udział w spisie powszechnym. Dominująca metodą zbierania danych ma być “samospis internetowy”. Od razu po udostępnieniu formularza pojawiły się jednak sygnały od osób słabowidzących i niewidomych, że aplikacja nie została wystarczająco dostosowana do ich potrzeb.

Wraz z pozostałymi posłankami i posłami Razem skierowałam więc interpelację, w której wylistowaliśmy szereg aspektów do korekty. Dziś otrzymaliśmy odpowiedź od prezesa GUSu, że formularz zostanie poprawiony pod kątem wymienionych przez nas problemów.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 20:31:57

Dziś Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych. Dziś także ich protest w War

Marcelina Zawisza:


Dziś Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych. Dziś także ich protest w Warszawie.

Jakie są ich postulaty?

‼ Wynagrodzenia uwzględniające doświadczenie zawodowe, uciążliwość pracy, jej trudne warunki,
‼ dodatki “covidowe” wypłacane bez upokarzających procedur utrudniających ich uzyskanie
‼ zmiany w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia – tak, by pielęgniarki z licencjatem były wynagradzane (zgodnie z prawdą) jako posiadające wyższe wykształcenie.

Kadry medyczne to skarb naszego kraju. Musimy dbać o to, by ich przybywało – zwłaszcza, że nasze społeczeństwo się starzeje. Niestety, kadra pielęgniarska od lat starzeje się wraz ze społeczeństwem – średnia wieku pielęgniarki w Polsce to w tej chwili 53 lata! Kształcenie nowych pielęgniarek nie zaspokaja zapotrzebowania na ich pracę – wiele z nich nie podejmuje pracy w zawodzie lub wyjeżdża. Nic dziwnego – warunki pracy i płace w Polsce nie umywają się do tych “na zachodzie”, a nawet do warunków “na południu” – w moim okręgu wyborczym Republika Czeska jest również często wybierana jako kierunek emigracji.

Jakiś czas temu rozmawiałam z zaprzyjaźnioną pielęgniarką, młodą dziewczyną. Oznajmiła, że i ona wyjeżdża.

W Polsce pracowała w dwóch szpitalach, na oddziałach gdzie znajdowały się osoby niesamodzielne po wylewach i zawałach. Mówi, że pielęgnowanie osób w tym stanie sprawiło, że w wieku 28 lat zaczęła mieć poważne problemy z kręgosłupem. Nie ciężko chyba sobie wyobrazić, jakim wysiłkiem jest przewrócenie na bok czy podniesienie biernych osób, które ważą 70-100 kg. Żaden ze szpitali nie oferował podnośników, które pomogłyby jej w pracy. A w Wielkiej Brytanii taki sprzęt jest w standardzie, w każdym szpitalu, w którym o to pytała.

W Polsce musiała pracować w dwóch miejscach, żeby się samodzielnie utrzymać i móc choć trochę odkładać na przyszłość. Ale w takim trybie pracy, mówi, że może zapomnieć o zakładaniu rodziny, bo jej na to nie stać. W Wielkiej Brytanii spokojnie utrzyma się z jednej pensji. Więc pojechała. Ona i setki jej koleżanek.

W Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych wypada mi życzyć tego, o co walczą na ulicach Warszawy protestujące: spełnienia postulatów protestu, zmian, które pozwolą na zwiększenie liczby pracujących w zawodzie, godnych warunków pracy i płac adekwatnych do doświadczenia zawodowego i wysiłku wkładanego w pracę pielęgniarek i położnych!

Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 13:34:44

Dzisiejsze posiedzenie Komisji Zdrowia było poświęcone zapisom w KPO dotyczącym

Marcelina Zawisza:



Dzisiejsze posiedzenie Komisji Zdrowia było poświęcone zapisom w KPO dotyczącym ochrony zdrowia. Skorzystałam z możliwości zabrania głosu, żeby przypomnieć o bardzo istotnym zagadnieniu, jakim jest bezpieczeństwo lekowe.

Pandemia boleśnie pokazała nam, że nie możemy być zależni od wyrobów farmacuetycznych produkowanych w odległych zakątkach świata. Nie osiągniemy suwerenności lekowej bez zdecydowanych działań w tym obszarze. Stąd moje pytania do MZ, które poznacie oglądając załączone wideo.

Ponadto na nagraniu można podziwiać, jak syn dzielnie asystuje mi w pracy.

Zapraszam Was również przy tej okazji na jutrzejszą debatę zatytułowaną „Lokalna suwerenność lekowa”, która towarzyszy premierze raportu Fundacja Instrat, którego współautorem jest dyrektor mojego opolskiego biura Jerzy Przystajko.

https://www.facebook.com/events/535797757409817?ref=newsfeed


Źródło
Opublikowano: 2021-05-11 13:49:08

Tysiące pracowników pomocniczych pracujących w placówkach ochrony zdrowia, mimo

Marcelina Zawisza:


Tysiące pracowników pomocniczych pracujących w placówkach ochrony zdrowia, mimo pracy na oddziałach covidowych przez długie miesiące nie dostało dodatku covidowego.

Z doniesień prasowych wynika, że w końcu Ministerstwo choć trochę się zreflektowało i planowany jest jednorazowy przelew w wysokości 5 tysięcy złotych. To dobry kierunek, ale kwota zwyczajnie nie jest zadowalająca. Pamiętajmym, że salowe i sanitariusze od początku pandemii mają kontakt z zakażonym – tak jak medycy są na pierwszej linii frontu i bez nich szpitale nie mogłyby funkcjonować.

Do tego nie wiadomo czy pieniądze w ogóle dotrą do pracowników, których zatrudniają zewnętrzne firmy. Przypomnijmy, że w tym sektorze outsourcing jest szalenie powszechny.

Stąd moje pytania do Ministra Zdrowia:

1. Czy wynegocjowana w ramach zespołu trójstronnego premia będzie dotyczyła również pracownic i pracowników zatrudnianych przez firmy zewnętrzne?

2. Czy premia dla pracownic i pracowników zatrudnianych przez firmy zewnętrzne zostanie przekazana im bezpośrednio, czy Ministerstwo przewiduje inny mechanizm jej przekazania?

3. Jeżeli środki na wypłatę premii zostaną przekazane pracownicom i pracownikom pośrednio przez firmy zewnętrzne – jak rząd planuje dopilnować, że premie rzeczywiście trafią do pracownic i pracowników?


Źródło
Opublikowano: 2021-05-07 08:54:44

Stany Zjednoczone popierają zawieszenie patentów na szczepionki przeciw COVID-19

Marcelina Zawisza:


Stany Zjednoczone popierają zawieszenie patentów na szczepionki przeciw COVID-19!

Na forum WTO Polska jest jednym z krajów, które blokują zawieszenie prawa patentowego. Mam nadzieję, że po deklaracji administracji Bidena rząd Mateusza Morawieckiego zmieni zdanie. Szczególnie, że na forum międzynarodowym premierowi zdarzyło się już pomysł poprzeć. Więcej odwagi!

Zawieszenie patentów uruchomiłoby prawdziwie masową produkcję szczepionki. Pozwoliłoby wyrównać nierówności w dostępie do szczepień. Żadna prywatna firma nie powinna mieć uprawnień do decydowania o tym, kto ma dostęp do bezpieczeństwa i zdrowia, szczególnie w okresie pandemii. Obecnie to właśnie firmy farmaceutyczne kierując się przyszłym zyskiem, wybierają kraje do których szczepionki trafia. W efekcie w najbogatszych krajach szczepi się 25 razy szybciej niż w biednych państwach.

Przypomnę, że abyśmy wszyscy mogli czuć się bezpiecznie, ważne jest aby zaszczepić nie tylko mieszkańców i mieszkanki naszego kraju czy kontynentu. Potrzebujemy zaszczepić populację światową. To jedyny sposób, by powstrzymać coraz groźniejsze mutacje wirusa. Czy to możliwe? Zawieszenie patentu na pewno pomoże osiągnąć ten cel dużo dużo dużo szybciej.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-05 22:35:05

Dzieje się coś naprawdę groźnego. Coś przed czym ostrzegaliśmy. W związku z głos

Marcelina Zawisza:

Dzieje się coś naprawdę groźnego. Coś przed czym ostrzegaliśmy. W związku z głosowaniem Europejskiego Funduszu Odbudowy u osób, które jeszcze niedawno wrzucały na swoje profile europejskie flagi, pojawił się antyeuropejski ściek. Przestajemy ufać Unii.

Budka: Nie może być tak, że – bez głosu polskiego parlamentu – o środkach wydatkowanych z KPO będą decydować wyłącznie polscy i brukselscy urzędnicy, że PE będzie miał więcej do powiedzenia, aniżeli polski parlament.

Jachira: Unia rzuciła kość za 260 mld zł i nagle przestała się liczyć demokracja, prawa człowieka i przyzwoitość. Lewica, PSL i Polska 2050 świętują, cieszy się też Kaczyński, który co roku i tak zadłuża Polskę na dodatkowe 200 mld. Za głupotę przywódców przyjdzie zapłacić nam wszystkim.

Borys Budka uruchamiając narrację antyeuropejską, której nie powstydziłby się Zbigniew Ziobro, bierze odpowiedzialność za nasilający się brak zaufania i narastającą wrogość wobec UE. Dokładnie tak samo jak David Cameron już na zawsze zapisał się na kartach historii jako ten, który dla partyjnych interesów próbował rozgrywać prawicę i w efekcie doprowadził do Brexitu, tak Budka będzie tym, który podważył zaufanie do struktur europejskich. Nie twierdzę, że to nas doprowadzi do Polexitu, ale widzę zmianę w nastawieniu do wspólnoty i utratę wiary w projekt europejski. Wydaje się, że KO i jej sympatycy stwierdzili, że można go wysadzić tylko po to, żeby spróbować zastąpić PiS u władzy. I to przeraża.

Pytacie czy w sprawie Europejskiego Funduszu Odbudowy ufam PiSowi. Oczywiście, że nie. Bardziej ufam Europie. Tu warto mieć świadomość kilku technikaliów.

Komisja Europejska ma możliwość sprawdzić, czy pieniądze w Polsce będą przyznawane kolegom prezesa, czy będą rozdzielane sprawiedliwie pomiędzy województwa, czy będą dostawać je tylko samorządy, w których rządzi Zjednoczona Prawica. W związku z tym, że środki będą przesyłane w ratach, KE będzie zatwierdzać każdą transzę osobno. Do czego to doprowadzi? Jeżeli zostaną stwierdzone nieprawidłowości, Unia może zakręcić kurek z pieniędzmi.

Te środki będą również objęte zasadą praworządności. W sprawie tej ma wypowiedzieć się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale już teraz Parlament Europejski wzywa Komisję Europejską do działań, bo wysłanie do TSUE zapytania o zgodność z traktatami nie powinno wstrzymywać działania nowego mechanizmu kontroli.

Już teraz UE reaguje na przyjmowane w Polsce uchwały antyLGBT+ odbierając część środków europejskich. Przyjęcie mechanizmu warunkującego wypłacanie środków od przestrzegania zasady praworządności tylko kontrolę europejską wzmocni.

Dobrobyt naszego kraju, ale także demokracja i respektowanie praw człowieka, zależą od tego jak silnie jesteśmy związani z Europą oraz jak silna i solidarna jest Unia. Europejski Fundusz Odbudowy to krok w kierunku jeszcze głębszej integracji europejskiej. To nie tylko ogromne środki finansowe, które pomogą nam wyjść z zapaści gospodarczej. To kolejny krok w kierunku federalizacji. Tym bardziej głos za EFO był głosem za silniejszą, bardziej solidarną i skonsolidowaną Europą. Sama jestem trochę zaskoczona jak bardzo zgadzam się w tej kwestii z europosłanką Koalicji Europejskiej Różą Thun, która napisała, że tutaj chodziło o coś więcej niż boje partyjne. W tym głosowaniu chodziło o przyszłość Europy.

Źródło
Opublikowano: 2021-05-05 13:24:06

Czas na przygotowanie do sezonu grypowego jest teraz. Nie można znów zwlekać do

Marcelina Zawisza:

Czas na przygotowanie do sezonu grypowego jest teraz. Nie można znów zwlekać do jesieni, bo powtórzy się sytuacji z zeszłego roku, kiedy ludzie chcieli się szczepić, ale brakowało dawek.

Przypomnijmy, że globalny niedobór szczepionek szacowany jest obecnie na 25-30%. Rozwiązać należy kwestie optymalizacji dostaw, sprawnej realizacji szczepień w sytuacji dwóch akcji masowych szczepień w tym samym czasie oraz planowania procesu dostarczania szczepionek na rynek polski.

Miesiąc temu skierowałam do Ministra Zdrowia obszerną interpelację, żeby zweryfikować, czy prace w tym zakresie już się toczą. Wprawdzie niestety nie znamy jeszcze specjalnych szczegółów, ale coś tam wypracowują, więc jest nadzieja, że nie powtórzy się zeszłoroczne fiasko.

Z dobrych wieści, dowiedziałam się, że toczą się postępowania o objęcie szczepionki refundacją dla grupy od 6 miesiąca życia do ukończenia 24 miesiąca życia oraz od ukończenia 60 miesiąca życia do 18 roku życia. Jest więc nadzieja, że do grup, którym przysługuje bezpłatna dawka, dołączą dzieci i młodzież.

Pytałam również, czy jeśli uczniowie i uczennice w sezonie szczepień na grypę będą uczęszczać na zajęcia stacjonarne, to rozważane jest umożliwienie realizacji szczepień dzieci w szkołach. Miałam tu na myśli mobilne punkty szczepień, jak te, które z powodzeniem działają w ramach akcji szczepień na koronawirusa, ale mam wrażenie, że w ministerstwie stwierdzili, że oczekuję, że dawki będą podawać nauczyciele między sprawdzaniem obecności, a odpytywaniem, bo w odpowiedzi przeczytałam, że do przeprowadzenia szczepiania potrzebny jest lekarz, więc nie, nie planują akcji w szkołach.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-05 08:55:04

Oczywiście, że zagłosowałam za Europejskim Funduszem Odbudowy, z którego Polska

Marcelina Zawisza:

Oczywiście, że zagłosowałam za Europejskim Funduszem Odbudowy, z którego Polska otrzyma 250 mld złotych.

Nasza poturbowana pandemią i kolejnymi lockdawnami gospodarka potrzebuje tych pieniędzy jak tlenu. Spora część komentatorów europejskich mówi o EFO “Plan Marshalla 2.0”, Historyczny Fundusz Odbudowy. To dla Polski moment na miarę stulecia.

Dlatego to nie było głosowanie za PiSem czy przeciwko PiSowi. To było głosowanie za silną Polską w silnej Europie. To było głosowanie dla przyszłych pokoleń. W imieniu tych, którzy oczekują pomocy: pracowników, którzy stracili pracę lub którym radykalnie spadły zarobki, firm, które musiały się zamknąć lub zawiesić działalność, za samorządami, które ledwo zipią, szpitali, które potrzebują wsparcia, młodych, którzy nie mają gdzie mieszkać.

Gdy ważą się losy milionów Polek i Polaków PO chciała grać w rosyjską ruletkę z polskim społeczeństwem. Tylko po to aby ugrać partyjne interesiki. Ile czasu mieliby czekać Ci, którzy potrzebują wsparcia? Kwartał? Pół roku? Rok? Kto by im pomógł zapłacić rachunki? Ile Komisja Europejska miałaby czekać na Polskę?! Przecież urzędnicy Komisji Europejskiej mówili wprost – po tym jak Polska i Węgry groziły wetem w sprawie budżetu UE, KE przygotowała się na ewentualność stworzenia EFO bez Polski i bez Węgier. Głosowanie do skutku, przez wiele miesięcy to nawet nie liberalna mrzonka – to kłamstwo. Tym bardziej, że obiecywano sojusz z Konfederacją. Absurd.

850 mln euro dla szpitali powiatowych, ponad 70 tysięcy mieszkań (w tym mieszkań wspomaganych dla osób z niepełnosprawnościami) dla młodych, 500 mln dla poszkodowanycyh branż, ponad 30 proc. dla samorządów i komitet monitorujący to nasz wkład w przyszłość. Przyszłość Polski w Europie i przyszłość kolejnych pokoleń. Kto mógłby, dla własnego partykularnego interesu partyjnego zagłosować inaczej? Cóż.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-04 20:21:10

Pandemia wyostrzyła wiele patologii polskiego rynku pracy. To był naprawdę trudn

Marcelina Zawisza:

Pandemia wyostrzyła wiele patologii polskiego rynku pracy. To był naprawdę trudny rok. Więc nie zdziwcie się, że to będzie długi wpis.

Ogromna część pracowników i pracownic straciła 20 procent swojej pensji. Ich zatrudniający w związku z tym, że skorzystali z Tarczy Antykryzysowej zwanej również AntyPracowniczą, mogli wypłacać im 80 proc. wynagrodzenia. Kto ma kredyt, chore dziecko, osobę z niepełnosprawnością w rodzinie wie, że tak ogromna dziura w budżecie potrafi doprowadzić do wpadnięcia w spiralę zadłużenia. W Danii zastosowano inne rozwiązanie – państwo dopłacało do pensji pracowników pod warunkiem, że poziom ich wynagrodzenia pozostawał bez zmian. Widać są kraje, które potrafią dbać o swoich pracowników i pracownice. Szkoda, że Polska pod rządami PiS nie jest w tym zaszczytnym gronie. Jako Lewica złożyliśmy ustawę, które te patologie naprawia. Nadal tkwi w zamrażarce Marszałek Witek.

Ogromna grupa kobiet (bo nie ma się co oszukiwać, to głównie są kobiety), które mają dzieci w wieku żłobkowym, przedszkolnym lub szkolnym w związku z zamknięciem placówek opiekuńczo-wychowawczych musiały skorzystać ze specjalnego zasiłku opiekuńczego. I to kolejna grupa, która straciła 20 proc. swojej pensji. Ale to nie wszystko. Do tego straciły miesiące składowe do emerytury. Co to spowoduje? Ich emerytury będą niższe i dodatkowo będą musiały pracować pół roku dłużej, żeby ten czas "odrobić", bo prawo do emerytury minimalnej jest przysługuje dopiero po wypracowaniu lat składkowych. Apelowałyśmy wspólnie z Magdaleną Biejat i Darią Gosek-Popiołek do premiera Morawieckiego, żeby zmienili te zapisy. Bez skutku. Prorodzinny PiS na w nosie rodziny. Zero na zaskoczeniometrze, ale nadal fakt warty odnotowania.

Pracownicy, którzy w trakcie pandemii muszą skorzystać ze zwolnienia zdrowotnego, to kolejna grupa która otrzymuje 80 proc. pensji. Minister zdrowia przyznał, że około 50 proc. zakażeń pochodzi z zakładów pracy. Dlatego apelowałam wspólnie z Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, aby rząd wprowadził w życie postulat Lewicy, aby za czas zwolnienia chorobowego płacić pełne wynagrodzenie. To ważne, aby ludzie w czasie pandemii, gdy czują się źle, zdrowieli w domu, zamiast zarażać kolejne osoby. Tymczasem, gdy grozi im utrata jednej piątej pensji, często decydują nie kwestie zdrowotne a ekonomiczne. Karanie za chorowanie zniechęca do dbania o zdrowie własne i innych. To kolejna ustawa Lewicy, która leży w zamrażarce Marszałek Witek.

Wspólnie z Agnieszka interweniowałyśmy również na Poczcie Polskiej, gdzie pracownicy otrzymali pisma o możliwości zwolnienia ich z powodu długotrwałej absencji chorobowej. Dzięki pomocy Razemowej prawniczki udało się pomóc pani napisać pozew o przywrócenie do pracy, a Razemowy prawnik będzie pomagał jej w sądzie. Klub Lewicy złożył również ustawę, która zakazuje zwalniania w trakcie pandemii z powodu długotrwałej nieobecności w pracy spowodowanej zwolnieniem chorobowym. To jeszcze jedna ustawa, która leży w zamrażarce.

Tysiące pracowników pomocniczych pracujących w placówkach ochrony zdrowia, mimo pracy na oddziałach covidowych przez długie miesiące nie dostawało dodatku covidowego. Sanitariusze i salowe od początku pandemii narażają swoje życie i zdrowie codziennym kontaktem z zakażonymi, a rząd dopiero teraz zaproponował im łaskawie 5 tysięcy złotych jednorazowej rekompensaty. To dobry kierunek, ale kwota co najmniej niewystarczająca. Do tego nie wiadomo czy pieniądze w ogóle dotrą do pracowników, których zatrudniają zewnętrzne firmy, a outsourcing w tym sektorze jest na zastraszającym poziomie. Mamy skandaliczne informacje, że firmy na początku pandemii zażądały więcej pieniędzy od szpitali, jednocześnie nie podnosząc pensji tym, którzy i które są realnie na pierwszej linii frontu. Ministerstwo nie ma zamiaru robić niczego z zatrudnieniem przez firmy zewnętrzne. Przyznali również, że nigdy nie policzyli ilu jest pracowników niemedycznych, ile z tych osób jest outsourcowanych. Na domiar złego nie prowadzą też statystyk ilu pracowników niemedycznych zaraziło się koronawirusem, a ilu zmarło. Jakby ich w ogóle nie było. Widać dla Ministerstwa są ludźmi gorszej kategorii.

Ogromna grupa ludzi straciła pracę w trakcie pandemii. Gastronomia, turystyka, branża fitness, butiki z dnia na dzień musiały zamknąć swoją działalność, więc ich pracownicy z dnia na dzień zostali bez pracy. Przygotowaliśmy projekt ustawy o świadczeniu kryzysowym, ale Prawo i Sprawiedliwość uznało, że 2300 zł dla osób, które tracą pracę w pandemii i z powodu pandemii nie mogą znaleźć nowej, to za dużo. Więc ustawa nadal kwitnie w lasce marszałkowskiej.

Wiem, że taka wyliczanka, która pokazuje, że państwo nie działa i zostawia ludzi bez pomocy jest przygnębiająca. Ale jest i pozytyw: jest nadzieja, że może być lepiej. Jest w Polsce klub parlamentarny i partie, które pokazują merytoryczne rozwiązania, które mogą pomóc pracownicom i pracownikom naszego kraju. Tą alternatywą jest Lewica. Dlatego cieszę się, że jako członkini partii Razem i posłanka na Sejm RP mogę nie tylko wylistować co działa źle, ale także pokazać jak wyglądałaby sytuacja milionów pracowników i pracownic, gdyby to właśnie Lewica rządziła Polską.

Pierwszy maja to moje ulubione święto. Tym bardziej wzrusza mnie, ile dobrych projektów przygotowaliśmy. Będą gotowe do wprowadzenia, gdy przejmiemy władzę. Tymczasem: niech się święci!

Zdjęcie: składnie kwiatów w Opolu
Koszulka: Lewacka Szmata


Źródło
Opublikowano: 2021-05-01 15:08:01

Projekt ustawy „Leki za 5 zł”, o którym opowiadałam Wam w środę, zaprezentowal

Marcelina Zawisza:


Projekt ustawy „Leki za 5 zł”, o którym opowiadałam Wam w środę, zaprezentowaliśmy też z Marek Rutka poseł na Sejm RP na konferencji prasowej, więc jeśli wolicie posłuchać, niż poczytać, to zapraszam!


Źródło
Opublikowano: 2021-04-30 16:58:20

Emerytura minimalna dla każdego? Jest odpowiedź Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej

Marcelina Zawisza:


System emerytalny powinien opierać się na solidarności społecznej. Myślenie o emeryturach w takiej kategorii chcieliśmy przywrócić już na samym początku tej kadencji Sejmu projektem Magdalena Biejat, który głosami posłow PiSu i PO przepadł w pierwszym czytaniu.

Projekt zakładał wprowadzenie emerytury minimalnej, gwarantowanej w wysokości 1600 złotych, dla każdego obywatela i obywatelki. Dzięki temu 2 mln Polek i Polaków, którzy nie mają prawa do emerytury lub ich świadczenia są groszowe, uzyskałyby prawo do w miarę godnego życia.

Do odrzucania projektów Lewica lub trzymania ich w sejmowej zamrażarce zdążyliśmy już niestety przyywknąć. Naprawdę nie zależy nam komu przypadną zasługi, więc równie bardzo cieszyłabym się, jakby z ubóstwa wyciągnęło tę ogromną grupę seniorów rozwiązanie rządowe.

Stąd w interpelacji dopytywałam ostatnio Ministrę Maląg, czy w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej toczą się prace nad objęciem emeryturą minimalną wszystkich emerytów, niezależnie od tego, jaki posiadają okres składkowy.

W tej chwili w wiek emerytalny wchodzą osoby, które pracowały w latach 90. na umowach śmieciowych, nieoskładkowanych, które odczuwają długofalowe konsekwencje patologii rynku pracy w Polsce po transformacji.

W samej odpowiedzi na interpelację znalazły się historie:

– emeryta z Wrocławia, który uzyskuje z ZUS-u 20 groszy emerytury miesięcznie, ponieważ przepracował 3 miesiące, i to na umowie-zlecenia,
– emerytki z Wałbrzycha, która otrzymuje emeryturę w wysokości 28 groszy, ponieważ pracowała tylko 18 dni,
– emerytki z Bydgoszczy, która uzyskuje 82 grosze miesięcznie, ponieważ składki odprowadzane miała tylko podczas pobierania stypendium na trwającym 3 miesiące przeszkoleniu zawodowym

A kilka akapitów niżej możemy przeczytać, że nie są prowadzone prace idące w kierunku przyznania gwarantowanej najniższej emerytury wszystkim świadczeniobiorcom bez względu na długość posiadanego stażu ubezpieczeniowego.

Bardzo przykra wiadomość.

Emerytura minimalna dla każdego? Jest odpowiedź Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej

Źródło
Opublikowano: 2021-04-29 12:16:10

O złożonym dziś projekcie opowiadałam Wam już trochę w poprzednim poście. Teraz

Marcelina Zawisza:



O złożonym dziś projekcie opowiadałam Wam już trochę w poprzednim poście. Teraz jeszcze w punktach, jakie dokładnie rozwiązania obok tytułowych 5 zł za leki, znajdziemy w ustawie:

➡Wprowadzamy zasadę, zgodnie z którą pierwszy w roku zakup sprzętu medycznego jest realizowany za odpłatnością ryczałtową – przykład – pompa insulinowa, pieluchomajtki.

➡Bezpłatne leki dla: zasłużonych honorowych dawców krwi i przeszczepów, żołnierzy, inwalidów wojennych i wojskowych.

➡Zwiększamy znacznie budżet na refundację z 17 do 22% budżetu NFZ. Więcej pieniędzy na leki przełoży się na lepszą dostępność do nowoczesnych terapii.

➡Postulujemy też zwiększenie transparencji podejmowanych decyzji – odtąd w BIPie będą publikowane pełne decyzje refundacyjne wraz z ich merytorycznym uzasadnieniem. Koniec z niejasnymi decyzjami refundacyjnymi i niezrozumiałymi zmianami cen leków. Pomoże to też konkurować cenowo polskim producentom leków.

➡Ułatwienie planowania zaopatrzenia w aptekach. Wydłużenie obowiązywania list refundacyjnych do 3 miesięcy (postulat ważny dla aptekarzy). Zwiększa to stabilność cen urzędowych leków – do tej pory obwieszczenia o listach leków refundowanych pojawiały się co 2 miesiące. Tak duże tempo zmian cen i pozycji na liście wpływa negatywnie na apteki – często nie opłaca się im robić większych zapasów leków (bo strat związanych z korektami cen MZ im nie zwraca). Środowisko wielokrotnie proponowało wydłużenie obowiązywania list, a przychylnie wypowiadało się o tym rozwiązaniu samo Ministerstwo Zdrowia.

➡Wszystkie leki dopuszczone do obrotu na terenie RP będą musiały mieć wydaną decyzję o ustaleniu urzędowej ceny zbytu. W praktyce oznacza to wszystkie leki w przewidywalnej, symbolicznej cenie we wszystkich aptekach w kraju.


Źródło
Opublikowano: 2021-04-28 14:18:29

Większość z nas była pewnie w aptece świadkami sytuacji, kiedy osoba przed nami

Marcelina Zawisza:


Większość z nas była pewnie w aptece świadkami sytuacji, kiedy osoba przed nami odeszła od okienka bez leków, bo nie starczyło na nie pieniędzy w portfelu.

Złożyłam dziś w Sejmie projekt ustawy, który ma wymazać ten smutny obrazek wyliczania, czy w tym miesiącu po wykupieniu recepty starczy jeszcze na jedzenie.

Ustawa Lewicy wprowadza nowy system refundacji leków – od teraz leki refundowane wydawane byłyby z apteki za odpłatnością ryczałtową – 5zł za opakowanie, lub całkowicie bezpłatnie.

Ponadto wszystkie leki na receptę będą miały ceny zryczałtowane, nie większe jednak niż 5,88 zł.

Pacjenci w szpitalu w ramach ubezpieczenia dostają leki, których potrzebują i tak samo powinno być po wyjściu. Badania wskazują, że współpłacenie za leki wiąże się ze zmniejszeniem przestrzegania zaleceń lekarskich – po prostu jeśli pacjenta na leki nie stać, to często ich nie bierze. To zagrożenie dla zdrowia i kończy się często pogorszeniem jego stanu oraz kosztownym leczeniem w szpitalu, którego stosując leki można po prostu uniknąć.

Zwiększenie nakladów na refundację to w szerszej persektywie oszczędność dla budżetu państwa.


Źródło
Opublikowano: 2021-04-28 11:39:16

2,7 proc. ankietowanych chce wysadzenia Funduszu Odbudowy, ręka w rękę z Ziobro.

Marcelina Zawisza:


2,7 proc. ankietowanych chce wysadzenia Funduszu Odbudowy, ręka w rękę z Ziobro. 66,3 proc. uważa, że opozycja powinna zagłosować z PiS.

Lewicy udało się wynegocjować warunki, które nie tylko pozwolą na kontrolę tych funduszy przez związki zawodowe, związki pracodawców czy samorządy, ale że środki te wydane zostaną na najważniejsze cele: ochronę zdrowia, budowę mieszkań na wynajem, wspieranie przedsiębiorstw i miejsc pracy.


Źródło
Opublikowano: 2021-04-28 09:44:20

Archiwalne zdjęcie z kampanii parlamentarnej 2019, na którym przechodzimy z An

Marcelina Zawisza:

Archiwalne zdjęcie z kampanii parlamentarnej 2019, na którym przechodzimy z Anką Sikorą ulicą jej miasta w bardzo dobrych humorach. Wrzucam, bo jesteśmy teraz w równie świetnym nastroju, gdyż sprawa o zawieszenie kartki na drzwiach została umorzona.

Dzięki wszystkim, którzy podczas dzisiejszej rozprawy trzymali kciuki za Sikorę!


Źródło
Opublikowano: 2021-04-27 15:24:26

Trwa właśnie rozprawa sądowa mojej partyjnej koleżanki Anny Sikory. Co takiego z

Marcelina Zawisza:


Trwa właśnie rozprawa sądowa mojej partyjnej koleżanki Anny Sikory. Co takiego zrobiła?

W listopadzie, po proteście przeciw wyrokowi marionetkowego Trybunału Konstytucyjnego nakleiła na drzwiach biura PiS kartkę z napisem „Zaginęły prawa człowieka”.

Policja za takie coś chciała ukarania jej grzywną w wysokości 400 zł, czego oczywiście nie przyjęła, więc sprawa trafiła do sądu i w marcu zapadł wyrok nakazowy. Anna sama nie odwołała się od wyroku. Zrobiła to jednak policja. Takie mają prawo, ale zalewanie i tak przeciążonego systemu sprawiedliwości takimi bzdurami, jak kartka na drzwiach, jest zwyczajnie smutne.

Anna jest działaczką-tytanką i wiem, że ciąganie po sądach jej nie zastraszy. Jestem pewna, że będzie z taką samą zażartością jak dotychczas, walczyć o prawa kobiet. Z pewnością przydadzą jej się jednak słowa wsparcia w tej stresującej sytuacji, więc chciałam przede wszystkim napisać, że #muremzasikorą.

Źródło
Opublikowano: 2021-04-27 10:12:31

W interpelacji złożonej wspólnie z Daria Gosek-Popiołek, a następnie na piątkowe

Marcelina Zawisza:


W interpelacji złożonej wspólnie z Daria Gosek-Popiołek, a następnie na piątkowej podkomisji do spraw zdrowia publicznego, pytałam Ministerstwo Zdrowia o program in vitro.

Wszystko zaczęło się od Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025 czyli podstawowego dokumentu polityki zdrowia publicznego, który wyznacza: cele strategiczne, cele operacyjne, najważniejsze zadania do realizacji na rzecz poprawy zdrowia i związanej z nim jakości życia społeczeństwa. Taki dokument powstaje na co najmniej 5 lat. Niedawno rząd przyjął nowy program, więc była okazja do omówienia jego założeń. W poprzednim Programie walka z niepłodnością była jednym z priorytetów.

Tym zabawniejsze było, że Minister Kraska, który występował na tym posiedzeniu w imieniu MZ, powiedział, że rząd podchodzi do wyzwań demograficznych “z wielką odpowiedzialnością”.

Przypominam, że to właśnie rząd PiS usunął publiczne finansowanie programu in-vitro i przeznaczył fundusze na pseudonauką naprotechnologię. Efekt?

W ciągu dwóch lat trwania programu opartego o naprotechnologię Ministerstwo Zdrowia przeznaczyło nań grubo ponad 30 mln złotych. Narodziło się całe 70 dzieci. Skuteczność programu oceniono na 5%. Inne źródła podają nawet mniejszą skuteczność – 3 żywe urodzenia na 96 par (to ok. 3 procent).

Dla porównania – skuteczność dwuletniego programu in vitro to około 30% (to średnia europejska), w wyniku jego wdrożenia urodziło się ponad 8000 dzieci.

Mimo to obecny rząd, rzekomo prorodzinny, zdecydował o anulowaniu go i za każdym razem kiedy o to pytam ignorują kwestię zapłodnienia pozaustrojowego i opowiadają, jak ważna jest diagnostyka niepłodności.

Ale od samej diagnostyki nie rodzi się więcej dzieci!

Ministerstwo chyba nieco opacznie zinterpretowało hasło “”Lepiej zapobiegać niż leczyć”, bo mam wrażenie, że prędzej każdemu Polakowi wręczą ulotkę z hasłem, żeby nie trzymać laptopa na udach, bo przegrzewa jądra, niż żeby choć jednej parze sfinansują ciążę.

Wyzwaniem demograficznym jest też kwestia długości życia i tu informacja MZ mówi:

“Sytuacja zdrowotna ludności Polski poprawia się systematycznie – zarówno w odniesieniu do obiektywnych, jak i subiektywnych miar zdrowia.”

Oraz:

“Celem strategicznym NPZ było wydłużenie życia w Polsce, poprawa jakości życia związanej ze zdrowiem i ograniczanie społecznych nierówności w zdrowiu”

Ale za to w raporcie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego czytamy, że:

“Analiza danych o długości życia i umieralności mieszkańców Polski wskazuje, że w ostatnim czasie poprawa stanu zdrowia ludności uległa zahamowaniu, co przy wciąż gorszych wskaźnikach zdrowia Polaków w porównaniu z mieszkańcami większości krajów Unii Europejskiej należy uznać za zjawisko niepokojące”

I:

“Długość życia jest silnie różnicowana przez czynniki społeczne – w roku 2017 mężczyźni w wieku 30 lat z wykształceniem wyższym mogli oczekiwać, że będą żyli ok. 7,4 lat dłużej niż mężczyźni z wykształceniem średnim (włączając do tej grupy zasadnicze zawodowe), i aż o ok. 11,0 lat dłużej niż mężczyźni z wykształceniem gimnazjalnym i niższym. Te niekorzystne różnice powiększyły się w 2017 r. w stosunku do lat 2014-2016 co było spowodowane wzrostem długości życia mężczyzn z wyższym wykształceniem i jego skróceniem u osób w niższych grupach wykształcenia “

Mówiąc tu bardzo delikatnie – wśród mężczyzn nastąpiło zjawisko przeciwne do realizacji celu strategicznego NPZ. Nierówności zdrowotne – zamiast spadać – rosną.

Jak na podejście „z wielką odpowiedzialnością', to słabo to wygląda.


Źródło
Opublikowano: 2021-04-26 18:40:56

Do mojego biura poselskiego z prośbą o pomoc zgłosiła się pacjentka chora na noc

Marcelina Zawisza:


Do mojego biura poselskiego z prośbą o pomoc zgłosiła się pacjentka chora na nocną napadową hoglobinurię, która na w ramach programu lekowego przyjmuje na swoje skorzenie lek Soliris.

Niestety, od 1 maja 2021 ten lek nie będzie już refudnowany.

„Niestety ze względu na koszty leczenia my pacjenci, nie jesteśmy w stanie samodzielnie opłacać kosztów leku (jedna dawka to cena około 50 tys. zł, a lek musimy otrzymywać co 2 tygodnie). Są one niesamowicie wysokie i bez pomocy ministerstwa, rządu nie jesteśmy sobie w stanie na to pozwolić. ”

Zgodnie z komunikatem Ministerstwa z 23 kwietnia 2021 cofnięcie refundacji jest związane z nieosiągnięciem porozumienia w negocjacjach cenowych. Wskazuje się także, że pacjenci dotychczas leczeni w powyższym wskazaniu lekiem Soliris mogą kontynuować terapię pod warunkiem złożenia przez producenta wniosku do prezesa NFZ w myśl artykułu 27 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu.

Zwróciłam się więc do Ministra Zdrowia z następującymi pytaniami:

1. Czy zdaniem Ministra jest możliwy powrót do negocjacji cenowych tak, by zachować ciągłość refundacji leku Soliris po 1 maja 2021 i czy producent poczynił kroki by takie negocjacje podjąć na dzień 26 kwietnia 2021?

2. Czy do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na dzień odpowiedzi na niniejszą interpelację wpłynęły od producenta wnioski o objęcie refundacją kontynuacji leczenia dla pacjentów do tej pory otrzymujących refundowany lek Soliris, tak by mogli korzystać z terapii na dotychczasowych warunkach? Ile było takich wniosków?

3. Jaki jest roczny koszt refundacji leku Soliris stosowanego w leczeniu nocnej napadowej hemoglobinurii?

4. Czy w trakcie negocjacji cenowych producent leku zaproponował obniżenie ceny lub użycie instrumentów współdzielenia ryzyka, które spowodowałyby obniżkę ceny w stosunku do poprzedniej decyzji refundacyjnej?


Źródło
Opublikowano: 2021-04-26 14:20:21

Antynaukowe postawy antyszczepionkowe od lat zyskują na popularności i trend ten

Marcelina Zawisza:


Antynaukowe postawy antyszczepionkowe od lat zyskują na popularności i trend ten nie kończy się niestety na dyskusjach na facebooku, ale przekłada się na coraz częstsze odmowy szczpień ochronnych dzieci.

Zgodnie z danymi podanymi przez UNICEF w Polsce stan zaszczepienia na odrę spadł poniżej poziomu 95%, który uznawany jest za niezbędny do utrzymania odporności populacyjnej.

Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH, w okresie od stycznia do października 2020 r. liczba uchyleń od obowiązkowych szczepień dzieci i młodzieży przekroczyła 50 tys.

Odra to jedna z najbardziej zaraźliwych chorób zakaźnych wieku dziecięcego, do szerzenia się zakażenia dochodzi drogą kropelkową. Powikłania obejmują m.in. zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego czy zapalenie mózgu.

Niestety systematycznie rośnie liczba przypadków odry, a co ważniejsze – są to również szczególnie groźne przypadki tej choroby wśród dorosłych – najwięcej przypadków wystąpiło w grupie wiekowej 35-39.

W związku z powyższym skierowałam do Ministra Zdrowia następujące pytania:

1. Jakie działania podjęło w latach 2015-2021 Ministerstwo Zdrowia by odwrócić niekorzystny trend w stanie zaszczepienia populacji Polski na odrę? Jakie były mierzalne efekty tych działań?

2. Czy w związku z dużym odsetkiem zachorowań na tę chorobę wśród dorosłych planowane jest doszczepienie na odrę wśród dorosłych, w tym zwłaszcza szczególnie narażonych na jej ciężki przebieg?


Źródło
Opublikowano: 2021-04-23 17:52:55

Wczoraj pisałam o plastikowych opakowaniach, ale to tworzywo otacza nas też po p

Marcelina Zawisza:


Wczoraj pisałam o plastikowych opakowaniach, ale to tworzywo otacza nas też po prostu w przedmiotach codziennego użytku – i to od najmłodszych lat. Szacunki pokazują, że każde z dzieci mieszkających w krajach zachodnich ma około 18 kg plastikowych zabawek. Nie wszystkie takie wyroby są jednak bezpieczne.

Do plastiku dodawane są czasem substancje negatywnie oddziałujące na zdrowie, takie jak ftalany czy bisfenol A, które mogą przenikać do organizmu ze względu na częsty kontakt zabawek bezpośrednio z ustami.

Naukowcy z DTU i University of Michigan wraz z UN Environment, którzy zajęli się problemem, podkreślają, że producenci zabawek zwykle nie dostarczają żadnych informacji na temat składu chemicznego produktu, brakuje też baz danych o ich składzie.

Musimy więc polegać na instytucjach kontrolujących bezpieczeństwo dostępnych w naszych sklepach zabawek.

W latach 2017–2019 rocznie wykonywano ok. 200 badań zabawek z PCW w kierunku zawartości ftalanów. W przypadku zabawek z tworzyw sztucznych liczba próbek zawierających niedozwolone ilości tych substancji kształtowała się na poziomie od 18 do 26,6%.

Łatwo zatem natrafić na niebezpieczne produkty, więc zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak duży jest rynek zabawek, powinno wykonywać się więcej badań, bo to jedyna droga wycofania z rynku produktów, które zagrażają naszym dzieciom.

Według raportu NIKu, czas oczekiwania na wynik mógłby zostać skrócony z około miesiąca do tygodnia, ale w tym celu trzeba zatrudnić większą liczbę pracowników i zapewnić odpowiednią aparaturę.

Czas jest tu bardzo ważny, bo zabawki są wycofywane dopiero po zakończeniu kontroli, więc każdy dzień zwłoki, to dzień dłużej na sklepowych półkach. Pamiętajmy, że nie ma żadnej gwarancji, że w razie stwierdzenia niezgodności z wymogami ogłoszenie prasowe dystrybutora faktycznie dotrze do wszystkich, którzy kupili daną zabawkę, więc kluczowe, żeby jak najszybciej przestała być w obrocie.

Tak samo, jak w przypadku Państwowej Inspekcji Pracy czy Inspekcji Ochrony Środowiska ogromną przeszkodą w sprawnym działaniu jest niedofinansowanie. Instytucje stojące na straży naszego bezpieczeństwa i praw muszą mieć zapewnione wystarczające fundusze, żeby nam wszystkim żyło się lepiej.


Źródło
Opublikowano: 2021-04-23 12:04:27

Jeszcze jedna uwaga z okazji Światowego Dnia Ziemi. Bo zatrzymanie masowej i bez

Marcelina Zawisza:


Jeszcze jedna uwaga z okazji Światowego Dnia Ziemi. Bo zatrzymanie masowej i bezsensownej produkcji plastiku to jedno, ale drugie to odejście od paliw kopalnych. Potrzebujemy miksu OZE i elektrowni atomowej. Ostatnio w tej sprawie głos zabrali uczeni z Interdyscyplinarnego Zespołu doradczego do spraw kryzysu klimatycznego przy prezesie Polskiej Akademii Nauk.

„Transformacja energetyczna w Polsce powinna uwzględniać wszystkie nieemisyjne źródła energii, zarówno OZE jak i energetykę jądrową” – czytamy w komunikacie.

Dlaczego nierealnym scenariuszem jest oparcie polskiego systemu na opcji 100 proc. OZE?

„W polskich warunkach środowiskowych (brak możliwości istotnego rozwoju energetyki wodnej i geotermii, niskie usłonecznienie w chłodnej porze roku i długie okresy bezwietrzne na znacznej części kontynentu europejskiego) istotną rolę w domknięciu dekarbonizacji odegrać powinna energetyka jądrowa. Konieczne są więc systematyczne prace ponad podziałami politycznymi nad jej bezpiecznym rozwojem i budowa społecznego poparcia dla tego rozwiązania”.

Jak wynika z badania z listopada 2020 roku zrealizowanego na zlecenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, aż 62,5 proc. ankietowanych wyraża poparcie dla elektrowni jądrowych w naszym kraju. Poparcie społeczne już więc jest.

Jednak prawie wszyscy badani (93,5 proc.) dostrzegali potrzebę przeprowadzenia w Polsce kampanii na temat energetyki jądrowej.

Fajnie by było, gdyby naukowcy z PAN dostali szerszą platformę komunikacyjną. Dzięki temu na pewno mielibyśmy dostęp do rzetelnych informacji, a nie absurdalnych leków i antynaukowych faktów, które pojawiają sie w przestrzeni publicznej.


Źródło
Opublikowano: 2021-04-22 19:50:50

Dzisiaj Światowy Dzień Ziemi.

Marcelina Zawisza:


Dzisiaj Światowy Dzień Ziemi.

Dzieci pójdą do lasu zbierać butelki, dorośli wrzucą mema żeby nie używać słomek, firmy opublikują śliczne zdjęcia zielonych łąk kwietnych okraszone dobrymi radami, jak możesz na co dzień dbać o środowisko. Tego samego dnia z taśm produkcyjnych wyjadą tony plastiku. W samej Polsce to aż ok. 6 milionów ton opakowań rocznie.

Mamy na przykład wielką międzynarodową korporację produkującą słodycze. Małe czekoladowe kulki. Każda kulka opakowana jest w osobne plastikowe opakowanko. Ale to nie koniec – chodzi przecież, żeby sprzedać garść kulek, a nie jedną, więc lądują do zbiorczego opakowania. Oprócz owijki do każdej pojedynczej kulki przyniesiemy, więc do domu jeszcze więcej plastiku. A wcześniej, żeby dostarczyć je do sklepu – a jakże – znowu trzeba było je przecież jakoś zapakować. Więc mniejsze paczki grupuje się do większych – znów plastikowych – paczek. Więc niby firma słynie z tego, że produkuje czekoladę, ale prawda jest taka, że głównie produkuje plastik.

Drugi przykład to firma produkującą napoje gazowane. Dziś pominę kwestie zdrowotne. BBC wylicza, że potentat wypuszcza 200 tysięcy butelek na minutę. Każda butelka trafia następnie do plastikowej zgrzewki. Każda zgrzewka na paletę, która jest owijana plastikiem. Nie zapomnijmy też o zakrętach i nierecyklingowalnych etykietach. Produkcja napojów czy plastiku?

I najgorsze jest to, że te firmy zapłacą za produkcję tego plastiku jakieś grosze. Opłata produktowa z tytułu niewykonania obowiązku odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych to żart. Na przykład za tonę wyprodukowanego i niezrecyklinowanego plastiku trzeba zapłacić 634,50 zł. ZA TONĘ. PLASTIKU.

Nie ma żadnych sensownych kar za masowe zanieczyszczanie środowiska odpadami, nie ma żadnych sensownych dodatkowych podatków, które skłoniłyby do zaprzestania produkowania tylu opakowań, a obowiązki odzysku są symboliczne.

Mówiąc wprost: nie ma mechanizmów zniechęcająch do produkcji plastiku.

Tymczasem działy PR tych firm na pewno przekażą jakieś grosze na ratowanie wielorybów czy czyszczenie oceanów z wszechobecnego plastiku – który to przecież za ich sprawą tam trafił. Pięknie się tym pochwalą w swoich SMach, wyślą informacje prasowe, pokażą się jako zielone, wspaniałe i dbające o Planetę. Na konferencjach prasowych prezesi pokażą, jak to Ty masz dbać o planetę- “używaj torby wielorazowej”, “nie używaj słomek”, “nie pakuj owoców i warzyw w plastikowe torebki” – jak zwykle przerzucając odpowiedzialność na konsumentów.

A w tym samym czasie z ich taśm produkcyjnych co godzinę będzie wyjeżdżać kolejna tona plastiku, który za chwilę wyląduje w naszych sklepach, a następnie rozrastających się na pola i lasy wysypiskach – nie zawsze zresztą legalnych.

Nie chodzi mi o to, że nasze indywidualne zachowania są nieważne. Oczywiście, że są. Ale indywidualnie świata nie zmienimy. Nawet jeżeli bardzo będziemy się starać. Potrzebujemy systemowych zmian – na poziomie Unii Europejskiej, sprawnie wdrożonych w kraju, a z tym jak na razie idzie resortowi mało sprawnie.

Źródło
Opublikowano: 2021-04-22 14:19:16

63 473 osób zmarło w Polsce od początku pandemii na koronawirusa. To tyle osób,

Marcelina Zawisza:


63 473 osób zmarło w Polsce od początku pandemii na koronawirusa. To tyle osób, ile mieszka w Zamościu. I teraz proszę sobie wyobrazić, że w ciągu roku z mapy Polski znika miasto wielkości Zamościa. Te dane pokazują, jak bardzo dramatyczna jest sytuacja w naszym kraju.

W towarzystwie posłanki Wanda Nowicka, opowiadałam na konferencji prasowej pod siedzibą Ministerstwa Zdrowia, jak jest i co zrobić, żeby było radykalnie lepiej.

Nie zaskoczę Was chyba, że odpowiedzią jest przede wszystkim dofinansowanie systemu ochrony zdrowia. Projekt Lewicy zakładający podniesienie nakładów do 7,2% PKB czeka w sejmowej zamrażarce.

Wynagrodzenia w zawodach medycznych są niewspółmierne z niezwykle odpowiedzialną i trudną pracą. Średnie zarobki pielęgniarki w Polsce to jest 4500 brutto. Tymczasem w Niemczech to już jest 9-14 tys brutto, a w Anglii 10-19 tys. Czy można w tej sytuacji się dziwić, że pielęgniarki i położne wyjeżdżają za pracą i chlebem za granicę?

Wyjeżdżają też lekarze. Wczoraj pojawiła się informacja, że złożyli rekordową liczbę o wydanie zaświadczenia potrzebnego do pracy za granicą (skoro usłyszeli „niech jadą” to czego innego się spodziewać).

A czy nie spada liczba pracowników niemedycznych, nawet nie będziemy w stanie porównać. Ministerstwo Zdrowia przyznało, że nie wie, ilu takich pracowników pracuje w polskich szpitalach. Nie wiadomo, ile osób pracuje w publicznej ochronie zdrowia na zasadach outsourcingu. Rząd nie ma pojęcia, ile salowych zatrudnionych przez firmy zewnętrzne zachorowało i umarło na koronawirusa.

Apelujemy do Ministra Zdrowia, żeby zaczął traktować problem, z którym się boryka poważnie i zajął się nim kompleksowo. Jeżeli PiS nie ma pomysłu na poprawę sytuacji w ochronie zdrowia, niech skorzysta z projektu ustawy, którzy przygotowała Lewica.


Źródło
Opublikowano: 2021-04-22 07:55:31

A grupie wiekowej 18-29 Lewica robi takie wyniki, że aż żal się nie chwalić! Dzi

Marcelina Zawisza:


A grupie wiekowej 18-29 Lewica robi takie wyniki, że aż żal się nie chwalić! Dziękujemy za zaufanie! I zabieramy się dalej do pracy 🙂

A w sprawie problemów osób do 30 roku życia do zrobienia jest naprawdę wiele.

‼ Brak tanich i dostępnych mieszkań powoduje, że niemal połowa Polaków w wieku od 25 do 34 lat mieszka z rodzicami,
‼ zatrudnienie na śmieciowkach za minimalną nie daje stabilizacji więc odwleka się decyzję o dziecku, nie mówiąc już o możliwości odłożenia jakichkolwiek środków na przyszłość, kupienie nowej lodówki jak stara się zepsuje czy pójście do dentysty,
‼ brak działań rządu w sprawie katastrofy klimatycznej, która już nie puka do naszych drzwi tylko wwaliła się z buciorami do środka i albo realnie zaczniemy inwestować w OZE i atom albo przyszłość będzie przypominać sceny z MadMaxa.

To tylko wycinek problemów, których rozwiązaniem zajmuje się Razem i klub Lewicy.


Źródło
Opublikowano: 2021-04-21 20:24:17

BARDZO DOBRA WIADOMOŚĆ! Na mój wniosek Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadzi po

Marcelina Zawisza:


BARDZO DOBRA WIADOMOŚĆ! Na mój wniosek Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie pracowników zwalnianych za długotrwałe przebywanie na zwolnieniu chorobowym.

Zwolniona została między innymi pani, która nie może pracować że względu na wypadek przy pracy. Operacja, którą musi mieć została odwołana z powodu pandemii. Otrzymała od nas pomoc prawną, interweniowałam w jej sprawie w zarządzie Poczty Polskiej.

Nie zostawimy żadnej sprawy bez reakcji!


Źródło
Opublikowano: 2021-04-21 18:23:28